Komentarz do wpisu Zostałam zaproszona do zabawy przez *Pampi* ( dodanego przez Tunya:
Chyba będzie trochę kontrowersyjnie
*1. Butów na obcasie wyższym niż 10 cm*
Bo stopa wygina się wtedy tak, że gołym okiem widać jej cierpienie (choc bym nie wiem jak dzielnie sie usmiechala i udawala, ze mi wygodnie). Dla mnie jest to tak samo atrakcyjne i seksi, jak np. noszenie pierścionków, ktore wbijaja sie w palce do krwi.
Liczy sie wysokosc wzgledna obcasa, czyli jak jest platforma, to jej wysokosc odejmuję.
*2.Butow na obcasie w prążkowany wzorek*
Tu nie jestem radykalna, na kimś akceptuje. Na sobie, z nie do konca zrozumialych powodow - absolutnie nie. Jako ze szpilek obitych czymkolwiek też nie kupuję (po 1 spacerze musialabym do szewca niesc), to wyobrazacie sobie, jak ograniczony mi wybor zostaje?
Rozwazam kupowanie prążkowcow i zamalowywanie tego przekletego wzorku.
*3. Butow z noskiem w szpic*
Niech sobie wracają do mody, prosze bardzo. Nie dla mnie.
*4.Kapci*
Serio, nie posiadam. Po domu chodzę w klapkach, baletkach z materialu lub bez butow.
Szczytem kapciowego koszmaru są dla mnie klasyczne polskie kraciaste (lub skorzane, "goralskie") "kapcie po dziadku", z odklejajacą sie podeszwą i obowiązkową dziurą na duzy palec (bo przeciez na tak powazny wydatek jak nowe kapcie nie mozna sobie pozwalac czesciej niz raz na 5 lat; zresztą i po co, przeciez sie trzymaja jeszcze w 1 kawalku; a z tą dziurą to i nawet wygodniej). Z tego, co zyje wewnątrz takich kapci, można by pewnie produkować bron biologiczną.
"Słitaśnych" wielkich kapci kroliczkow, pieskow, kotkow itp. też nienawidzę.
Jak już jesteśmy w zaciszu domowym, to...
*5. Rozciagnietego/dziurawego/brudnego dresu*
Ta sama kategoria co kapcie. Nie rozumiem, jak ludzie mogą byc tak niechlujni w domu. Wiem, że ma byc wygodnie i niech sobie bedzie ten dres, ale czy nie moglby byc w 1 kawalku, wyprany i w kształcie dresu? Tak trudno kupic sobie nowy raz na 3 lata?
A juz najgorzej z tymi, co w domu w dziurawym dresie i starych kapciach siedza, ale przed wyskoczeniem z domu z psem czy po ziemniaki wszystko to starannie przebieraja, ukladaja wlosy i jeszcze nieraz robia makijaz. Czyli co, bardziej im zalezy, zeby sie podobac pani z warzywniaka niz swojemu partnerowi?
*6. Stanika z luznym obwodem*
I tak nie robi tego, co powinien (nie podtrzymuje biustu), wiec wolałabym w ogole nie nosic.
Chyba będzie trochę kontrowersyjnie

*1. Butów na obcasie wyższym niż 10 cm*
Bo stopa wygina się wtedy tak, że gołym okiem widać jej cierpienie (choc bym nie wiem jak dzielnie sie usmiechala i udawala, ze mi wygodnie). Dla mnie jest to tak samo atrakcyjne i seksi, jak np. noszenie pierścionków, ktore wbijaja sie w palce do krwi.
Liczy sie wysokosc wzgledna obcasa, czyli jak jest platforma, to jej wysokosc odejmuję.
*2.Butow na obcasie w prążkowany wzorek*
Tu nie jestem radykalna, na kimś akceptuje. Na sobie, z nie do konca zrozumialych powodow - absolutnie nie. Jako ze szpilek obitych czymkolwiek też nie kupuję (po 1 spacerze musialabym do szewca niesc), to wyobrazacie sobie, jak ograniczony mi wybor zostaje?
Rozwazam kupowanie prążkowcow i zamalowywanie tego przekletego wzorku.
*3. Butow z noskiem w szpic*
Niech sobie wracają do mody, prosze bardzo. Nie dla mnie.
*4.Kapci*
Serio, nie posiadam. Po domu chodzę w klapkach, baletkach z materialu lub bez butow.
Szczytem kapciowego koszmaru są dla mnie klasyczne polskie kraciaste (lub skorzane, "goralskie") "kapcie po dziadku", z odklejajacą sie podeszwą i obowiązkową dziurą na duzy palec (bo przeciez na tak powazny wydatek jak nowe kapcie nie mozna sobie pozwalac czesciej niz raz na 5 lat; zresztą i po co, przeciez sie trzymaja jeszcze w 1 kawalku; a z tą dziurą to i nawet wygodniej). Z tego, co zyje wewnątrz takich kapci, można by pewnie produkować bron biologiczną.
"Słitaśnych" wielkich kapci kroliczkow, pieskow, kotkow itp. też nienawidzę.
Jak już jesteśmy w zaciszu domowym, to...
*5. Rozciagnietego/dziurawego/brudnego dresu*
Ta sama kategoria co kapcie. Nie rozumiem, jak ludzie mogą byc tak niechlujni w domu. Wiem, że ma byc wygodnie i niech sobie bedzie ten dres, ale czy nie moglby byc w 1 kawalku, wyprany i w kształcie dresu? Tak trudno kupic sobie nowy raz na 3 lata?
A juz najgorzej z tymi, co w domu w dziurawym dresie i starych kapciach siedza, ale przed wyskoczeniem z domu z psem czy po ziemniaki wszystko to starannie przebieraja, ukladaja wlosy i jeszcze nieraz robia makijaz. Czyli co, bardziej im zalezy, zeby sie podobac pani z warzywniaka niz swojemu partnerowi?

*6. Stanika z luznym obwodem*
I tak nie robi tego, co powinien (nie podtrzymuje biustu), wiec wolałabym w ogole nie nosic.








-
beth:
-
Tunya:
-
fraise_des_bois:
Pokaż wszystkie (8) ›