• Wpisów: 738
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:51
  • Licznik odwiedzin: 121 893 / 3444 dni
 
maruszka
 
Od jakichś 2 lat szukałam niebanalnych, nie-czarnych, nie-skajowych i nie-zamszowych baletek. I nic. A wczoraj... Najpierw wpadły mi w ręce takie:
006.JPG

Delikatna skóra (bardzo wygodne!), 149 zł (!). Jedyne zastrzeżenie - ta podeszwa, której prawie nie ma. Pewnie ze dwa razy wyjdę i uszkodzę cholewkę... Ale może podbić u szewca, przynajmniej piętę? Z taką myślą je kupiłam. Skoro kosztowały 149 zł, to mogę w nie jeszcze trochę zainwestować.

Nie zdązyłam wyjsc z centrum  handlowego, a trafiły się takie:  
001.JPG

Myślałam nad nimi długo, w koncu jedną parę nowych baletek miałam już w torbie, ale cena 59zł mnie przekonała. I podeszwa lepsza. Jedyny minus - są z materiału, wiec w razie deszczu bedzie problem. Ale przecież są impregnaty do materiału.

Obie pary mogę jeszcze oddać. Te kolorowe raczej zostaną ze mną. Te srebrne miały wrócić do sklepu, ale w sumie teraz skłaniam się ku temu, żeby zaszaleć i je też zostawić. Jak myślicie?

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Ok, rozumiem. Ja tez mam problem z dluga stopa, dlatego wybieram taki delikatny szpif. Jak np. te metalowe baletki z asos. Tak czy owak, niecy sie milo nosi :)
     
  •  
     
    @Niuniek z Agrafką: No wreszcie jedna Pingerka, ktora też coś w tych butach zobaczyła :) A już myślałam, ze to faktycznie pomyłka... Zatrzymam obie pary.

    Szerokie stopy - wybrałam zdjęcia, na których tego nie widać bardzo, no i te srebrne balety są dość mocno wycięte w kierunku palców (jak na polskie warunki ;) ), dlatego optycznie zwęząją stopę.

    I tak, w Polsce nie wycina sie bardzo butow. Dla mnie to dobrze, bo jak jest "dekolt palcowy", to ta moja długa (wszerz) kość śródstopia z niego dość nieatrakcyjnie wystaje i/lub wypycha but. No i moglabym takie buty zgubić (skoro pół stopy mi z nich wyłazi wbrew założeniom projektanta). Dlatego ja lubie zabudowane.
     
  •  
     
    Marus, Ty masz szerokie stopy? Bo zwlaszcza w tych srebrnych Twoje stopy wygladaja bardzo waziutko.

    Ja bym zatrzymala obie pary.

    A tak z innej beczki: to czy w PL wszystkie damskie buty sa tak mocno zabudowane z przodu? Ja tam osobiscie lubie "toe cleavage" jak to u mnie mowia :D
     
  •  
     
    @Pani Chichiro: No są ze skóry, jak piszę. Nigdy nie kupiłam skorzanych butow (niesandałków) taniej (a kupuje prawie wyłącznie skórzane, wiec mam rozeznanie).
    Spiczaste baletki dla mnie odpadają, bo po pierwsze mam niekrótkie stopy, których nie chce jeszcze optycznie wydłużać,  a po drugie moje stopy są szerokie, wiec musiałabym chyba o 2 numery wiekszy niż zwykle rozmiar takich zwezanych butow wziac, zeby sie w nie zmieścić (a to już wyglądałoby jak kajak, zwłaszcza przy moim mikrym wzroście).
     
  •  
     
    Nie znam sie zbyt dobrze na polskich cenach, ale 150zl za baletki wydaje mi sie nieco duzo. Rozumiem jednak, ze sa ze skory.
    Od jakiegos juz czasu nie podobaja mi sie zaokroglone na noskach baletki, wiec nie bede osadzac :)