• Wpisów: 738
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:51
  • Licznik odwiedzin: 119 745 / 3345 dni
 
maruszka
 
Maruszka: Idę sobie jutro wytatuować górną powiekę. W sensie - makijaż permanentny zrobić. Bez długotrwałych studiów tematu, bez wiedzy na temat rodzajów barwników, w nowootwartym salonie, którego reputacji sprawdzić nie mogłam. Ryzyk-fizyk.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Fotki moze zrobie i wrzuce po korekcie. Ale to nic specjalnego, serio - zwykla cienka (bo chcialam cienką) kreska na gornej powiece. Tyle tylko, że nie trzeba jej codziennie rano robić :)
     
  •  
     
    @M jak muffinka : Efektu końcowego jeszcze nie ma, bo korektę mam dopiero w czwartek.
    Relacja z zabiegu: najpierw babka narysowała mi kreski zwykłym eyelinerem, żebym zaakceptowała kształt. Potem posmarowała powieki maścią przeciwbolową i zaczeła kłuć. Na początku nie bolało (maść), potem już trochę tak, ale spokojnie do wytrzymania. Troche bałaganu sie przy tym robi, bo nakluwać trzeba kazde miejsce kilkakrotnie, a czarny barwnik sie ulewa. Babka wyciera ci twarz, ale i tak po powrocie do domu znajdujesz jedną ciemną smugę na szyji, a drugą pod okiem. Potem przez 1- 2 dni powieki są czerwone i opuchniete, 2 tyg. nie wolno sie opalać, malować (wiec jak ktoś nie moze wytrzymac bez tuszu i cieni, to sorry) i trzeba te miejsca kilka razy dziennie smarować wazeliną (przy okularach jest problem, bo szkła się tłuszczą). Przez 3 -5 dni po nie wolno też pić alkoholu.
    Przy makijazu perm. ust trzeba przed i po zabiegu brać leki na opryszczkę.
     
  •  
     
    @Maruszka: Wstawisz jakieś zdjęcia? I relację z zabiegu? Jestem bardzo ciekawa szczegółów i efektu końcowego :)
     
  •  
     
    @Lumen: Już zrobiłam. Na razie nie żałuję.

    @Nia: Ja w ogóle jestem większa ryzykantką w temacie własnego wyglądu niż większość kobiet ;)

    Powieki mam spuchnięte (i tak, poszłam z takimi czerwonymi i spuchniętymi do pracy), wiec na razie nie wygląda to zbyt dobrze. Ale kreska wyszła fajnie, i delikatnie, więc już widzę, że mi się bedzie podobać. A nawet jesli za chwilę stwierdzę, że jednak coś mi nie pasuje, to po to m.in. jest korekta (za 2,5 tyg.), żeby to poprawić.
     
  •  
     
    @Nia: najadlas sie wloskich serow za duzo, ze juz po wlosku zaczynasz? :D
     
  •  
     
    Nia
    O madre mia! Podziwiam za odwage. Ja bym sie nie zdobyla